Kredyt bez wkładu własnego - czy to możliwe?

Listopad 30, 2021 - Czas czytania: 2 minut

model domu na klawiaturze laptopa

Banki regularnie udzielają kredytów na różne cele swoich klientów i zależnie od oczekiwanej kwoty mogą być one przyznane na innych warunkach. Umowy kredytowe mogą się od siebie różnić, co wynika z wielu czynników, zależnych od sytuacji finansowej klienta i nie tylko. O ile kryteria przyznania kredytu w ramach spłat ratalnych np. na zakup samochodu czy sprzętu RTV są względnie niewygórowane, to w przypadku kredytów hipotecznych sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana. Poza szeregiem dokumentów, poświadczających zdolność do zaciągnięcia kredytu i jego spłaty w Polsce nadal istnieje obowiązek uiszczenia wpłaty wkładu własnego. Jest to zabezpieczenie niezbędne dla banków przed ewentualną stratą inwestycyjną. W związku z niekiedy skomplikowaną procedurą przyznania kredytu hipotecznego warto podjąć współpracę z ekspertami finansowymi i skorzystać z ich pomocy.

Czy można zaciągnąć kredyt bez wpłaty wkładu własnego?

Niestety polskie banki nie udzielają już kredytów pokrywających całość wartości kupowanej przez kredytobiorcę nieruchomości. Regulacje wysokości tejże wpłaty zmieniają się regularnie od 2014 roku, kiedy to średnia minimalna wartość wkładu własnego określona została na 5% wartości nieruchomości. Rosła ona stopniowo co 5 kolejnych procent każdego roku aż do 2017, kiedy został ustalony procent obowiązujący kredytobiorców do dziś. Biorąc więc kredyt hipoteczny w 2021 należy mierzyć się z obowiązkiem uiszczenia wpłaty wartości od 10% do 20% przyszłego mieszkania czy domu.

Nie zmienia to jednak tego, że kredyt na mniejsze kwoty niezmiennie zaciągnąć można w wielu przypadkach niemalże od ręki, bez wpłacania dodatkowych pieniędzy. Czynnikiem decydującym o wymogu wkładu własnego jest właśnie ryzyko finansowe, jakie podejmuje bank wypłacając kredytobiorcy duże sumy pieniędzy, docelowo prognozowane do spłaty przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Takie kredyty obarczone będą wkładem własnym, chyba że kredytobiorca dysponuje inną nieruchomością, którą bank uzna za zabezpieczenie.